Siedzę sobie, zamuł totalny, nic mi się nie chce, nudy, siedzę przy kompie... ale okej - skrolluję dalej.
I takie jebut w głowie... Olśniło mnie.
Nagle sobie pomyślałam, że trzeba cieszyć się pełnią życia! Tak, wiem jak to brzmi, ale pomyślcie o tym tak: Wolicie zmienić negatywy w swoim życiu na pozytywy? (szukać rozwiązań! Zawsze jest jakieś rozwiązanie! - Nawet jeśli nie jest do końca dobre. :D) Carpe diem, rozumiesz kurwa? :D
Wolicie nudzić się, siedziec cały czas w domu, być zamkniętym w sobie i chuj mieć z życia czy wolicie łapać same szczęśliwe chwile, robić zwariowane rzeczy, być otwartym na wszyskich i na wszystko, nie przejmować się smutnymi chwilami (trzeba wtedy pomyśleć: za kilka dni/tygodni/miesięcy/lat nie będę już o tym pamiętać! Będę się cieszyć życiem i spotka mnie na pewno coś innego, coś miłego!) i mieć zajebiste wspomnienia?
No do chuja pana.
Nie wiem jak Wy, ale ja od dziś zmieniam swoje życie - będę kurwa szczęśliwa i nikt mnie nie powstrzyma! Mwahahahah :D
Ludzie, trzeba żyć pozytywnie! A przynajmniej w większości. :3
No... chyba, że wolicie być smutasami, którzy nie mają życia.
Ta decyzja należy do Was. :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz